Twierdza 2 Deluxe - Recenzja Gdy w 2001 roku programiści z FireFly Studios wypuścili na rynek Twierdzę, od razu okazała się ona strzałem w dziesiątkę. Później zostaliśmy uraczeni dodatkiem Krzyżowiec, a w kwietniu zeszłego roku na świat przyszła Twierdza 2. Ale na tym nie koniec uczty, gdyż 8 marca Cenega wydała polską wersję Twierdzy 2 zaopatrując ją w dopisek Deluxe. Jak to będzie? Prawie w rok po światowej premierze Twierdzy 2, trafił w moje ręce DVD box zwierający dwie płytki i instrukcje obsługi. Jako, że z namiętnością oddawałem się pierwszej części, od razu przystąpiłem do instalacji. Po krótkim wprowadzeniu dowiedziałem się, że nasz pan i władca uciekł z kraju i musimy walczyć z baronami o utrzymanie jedności ziem. Jako wychowanek Sir Williama, Mathew Steele, musimy zapobiec rozbiciu dzielnicowemu. Fabuła zbliżona do tej z poprzedniej części, ale nie ona gra pierwsze skrzypce. Od razu wybrałem tryb kampanii, aby czym prędzej przystąpić do rozgrywki. I tu zdziwiłem się po raz pierwszy. Mianowicie mamy tu wybór, czy chcemy zostać żądnym krwi władcą, czy genialnym ojcem narodu dbającym o swych poddanych i kraj. Pierwszy wybór oznacza, że chcemy podążyć ścieżką wojny, w której naszym celem jest odebranie zagarniętych ziem chciwym baronom. Ta kampania polega głównie na wojowaniu i zdobywaniu sławy z mieczem w dłoni. Druga droga to dążenie do gospodarczego rozbudowywania naszych ziem. W tej części gry w zasadzie nie ma walki, choć zdarzają się potyczki z rozjuszonym tłumem. Kolejna wielka zmiana to wprowadzenie trzeciego wymiaru do programu. Stało się to możliwe dzięki silnikowi DragonFly. Dzięki niemu mamy możliwość lepszego wglądu do naszej fortecy, która wygląda znacznie bardziej imponująco, niż w poprzedniej części. Aktualnie możemy obracać kamerą we wszystkich kierunkach, robić zbliżenia, czy spoglądać na świat oczami władcy. Innym razem możemy podziwiać nasze ziemie z lotu ptaka. Kolejny plus to praca grafików, których dzieło oglądane z naprawdę bliska wygląda zachwycająco. Każdy detal cieszy oko, a jest tego dużo.

Banki internetowe


Lokata terminowa jest to umowa miedzy bankiem a klientem dotyczaca lokowania srodkow pienieznych zawierana na czas okreslony. Bank zobowiazuje sie wyplacic kapital wraz z odsetkami na koniec okresu umowy.

 

wikipedia.org


Banki
  • Adult
  • Arts
  • Business
  • Computers
  • Games
  • Health
  • Home
  • Kids and Teens
  • News
  •  
  • Recreation
  • Reference
  • Regional
  • Science
  • Shopping
  • Society
  • Sports
  • World


  • Recenzja gry "Bloodline: Uśpione Zło" Pierwszy raz miałem styczność z dziełem naszych sąsiadów zza południowej granicy, Czechów. Mogłem się spodziewać dwóch scenariuszy: albo przyjdzie mi zagrać w największą chałę w historii gier komputerowych, albo we wspaniałe arcydzieło, które zapadnie mi w pamięci na wieki. Jak się okazało, żaden z nich nie miał się sprawdzić. Na samym wstępie chciałbym napisać trochę o niekonwencjonalnym menu, w którym mamy kilka znikomych opcji do wyboru. Jak w wielu innych grach, zmienimy rozdzielczość, ustawimy klawiszologię i głośność dźwięku. Poza tymi funkcjami nie pozostawiono nam większego wyboru. Nie możemy w najbardziej optymalny sposób dostosować naszej karty graficznej do samej gry. Ustawienia kontrastu, gammy oraz zaawansowane możliwości wygładzania krawędzi, piksele, cieniowanie – nie istnieją. Sama grafika natomiast, wygląda ładnie, ale na dzień dzisiejszy, jest ona już mocno przestarzała. Tak samo z dźwiękiem, jedyne, co możemy zmienić, to głośność. W klawiszologii natomiast brakuje możliwości przypisania klawiszy numerycznych do poszczególnych rodzajów broni. Całość menu prezentuje się na obrazie z gry, przedstawiającym cmentarz, czaszkę, suchy konar drzewa, czerwone niebo oraz padający deszcz, który dodatkowo wydaje bardzo denerwujące odgłosy. Wybieramy „Nową Grę”. Wcielamy się w postać młodego adwokata, Jima Carda, który budzi się w pokoju znajdującym się w zakładzie dla obłąkanych. Na domiar złego, Jim ma amnezję. Nie wie gdzie jest, nie wie jak się tu znalazł i przede wszystkim, nie ma pojęcia, kim dokładnie jest. Dookoła poniewierają się truchła zaszlachtowanych ludzi, z których część próbuje wywrzeć swoją zemstę na nas. W tym momencie wkraczamy my. Zyskujemy pełną kontrolę nad głównym bohaterem i jego dalszymi poczynaniami. Jesteśmy jedyną osobą, która podejmie się rozwiązania tajemnicy śmierci. Powoli zagłębiamy się coraz bardziej w świat horroru, chodzących zwłok w najróżniejszej postaci i coraz to potężniejszych broni. Klimatem gra nie ma sobie równych. Twórcy stworzyli perfekcyjną formułę mroku, tajemniczości, strachu i niepewności tego, co czyha na nas za najbliższymi drzwiami.